Strona główna Horoskop

Horoskop

WODNIK (20 I-18 II)
Wodnik w tym miesiącu zaszaleje. Jesień to czas na zmianę ajmidżu. Fryzjer, manikjurzystka, nowe buty, okulary, wizyta u barbera, przystrzyżenie brody, ogolenie pach, te sprawy. Nowy ciuch z wystawy, a nie z wyprzedaży. Ludzie z ołpen spejsa będą mieli o czym gadać. Na jedzenie w tym miesiącu nie starczy.


RYBY (19 II-20 III)
Czy koniecznie musisz budować swoje poczucie wartości na ki-pi-aju? Ki-pi-aj nie zając, nie ucieknie. No i co, że Panna rezygnując z przerw i wizyt w toalecie wyciągnęła 130 proc. normy? Baran został gwiazdą jakości obsługi, a Skorpion wcisnął staruszce z demencją ósmą kartę kredytową, bijąc w ten sposób zeszłoroczny wynik Lwa, co trzy razy z tym samym klientem podpisał tę samą umowę, trzykrotnie pobierając prowizję. Ty pokażesz w tym miesiącu, jak tym wszystkim gardzisz. Zrobisz tylko 50 proc., przez co cały zespół nie dostanie dodatkowej premii.

BARAN (21 III-20 IV)
Kolejny kołczing w ramach systemu naprawczego nie wpłynął na realizację swojego narzuconego ci celu? Zespół Magdy znów ma wyższy level od zespołu Leszka, a zespół Zdziśka złożony z samych millenialsów sztucznie nakręcając wyniki, ośmieszył zespół Grażyny, w którym stare ramole pracują uczciwie? Nasza rada w tym miesiącu: Co dzień zgłaszaj informatykom fikcyjne awarie. Czas poświęcony przez informatyków na naprawę systemu zostanie odliczony od godzin twojej pracy. Czas ten wykorzystaj na realizację tasków, by zrealizować swój narzucony ci cel.

BYK (21 IV-21 V)
Tak, to właśnie on. Nie kombinuj, nie pytaj koleżanek, nie dzwoń po radę do mamusi. Zaufaj swojej intuicji. Jego niebieskie oczy patrzą tylko na ciebie i chociaż usłyszysz na ten temat to i owo w kibelku, nie słuchaj plotek. Coś wisi w powietrzu. Masz nowego kierownika, który cię nie lubi.


BLIŹNIĘTA (22 V-20 VI)
Znów jesteś wyałtowany. Nie byłeś na ivencie, nie widziałeś jak Ki Akant upił się drinkami z palemką, a główna księgowa wyniosła w torebce flaszkę z Martini. Nie wiesz, kto się z kim macał, kto nie macał, a coś wymacał. Nie widziałeś jak dyrektor przymuszony przez CEO robił z siebie głupka śpiewając przy karaoke. Nie widziałeś nowych cycków jego żony. Teraz wszyscy o tym mówią, a tobie jest głupio. Te syfiaste kejsy, które zalegają w Łorkflou w tym miesiącu ty musisz zrobić.

RAK (21 VI-22 VII)
Idź na spacer w środku dnia, zbieraj żołędzie i kasztany, w parku nakarm kaczki bułką. Wypij espresso w jednej z tych nowych knajpek, które za chwilę zlikwidują. Godzinami przymierzaj ciuchy w Vitkacu, ostatecznie nie decydując się na zakup. Zabierz przyjaciół na piknik lub wycieczkę rowerową, obejrzyj nową wystawę, a potem godzinami dyskutuj na jej temat, sącząc latte z mlekiem migdałowym. Następnie obudź się, ubierz się szybko i jedź do pracy

LEW (23 VII-22 VIII)
Znów dzwoniłeś ze służbowej komórki do cioci z Kanady? Litości! To twoja pierwsza w życiu praca? Rozmawiać ile wlezie możesz z ciocią z Grójca, wynosić srajtaśmę, kraść długopisy i żółte karteczki, kawę podbierać do mielenia w młynku, herbatę w torebkach. Możesz również od czasu do czasu wydrukować sobie bilet na koncert, a także korzystając karty Multi sport, wziąć wieczorem darmowy prysznic na osiedlowym basenie. Człowieku, zapamiętaj sobie tę lekcję: W okradaniu szefa swego trzeba znać umiar.

PANNA (23 VIII-22 IX)
Krążą o tobie plotki, że sypiasz z kimś, kto nie pracuje w twoim zespole. Zastanów się nad sobą. Czy ty w ogóle rozumiesz, że jest coś takiego jak lojalność zespołowa? Czy ty się nadajesz do pracy w korporacji? Potrafisz grać w jednej drużynie? I co z tego, że strzelamy do tej samej bramki, skoro na każdym tim tajmie kierownik porównuje zespoły? I co z tego, że kochasz tę osobę i macie już zarezerwowaną salę weselną? Albo jesteś w porządku albo nie jesteś.

WAGA (23 IX-23 X)
Stało się, dostałeś awans. Już nikt cię nie zaprasza na imieniny. Milkną rozmowy w twojej obecności. Stawiasz wszystkim piwo, a oni i tak cię nienawidzą. Zwolniłeś dwie osoby dla przykładu, też nie pomogło. Pożyczasz drobne i nie oddajesz. Ostentacyjnie nie mówisz pierwszy „cześć” na korytarzu. Popisujesz się dostępem do systemów, o jakich inni nie mają pojęcia. Wydzwaniasz do biur podnóży i krzycząc na cały ołpen spejs pytasz o ceny wycieczek do Kenii. I po co to robisz? Nie trać czasu da ludzi, którzy nie mają go dla ciebie.

SKORPION (24 X-21 XI)
Starasz się o awans. Nic dziwnego. Jesteś ekspertem w swojej dziedzinie. Osiem lat doświadczenia. Fantastyczne wykształcenie. Szkolenia, warsztaty, dyplomy, wygrane konkursy, referencje. Szukają osoby z biegłym niemieckim. Urodziłeś się w Berlinie. Ale masz pecha, kochanie. O to samo stanowisko ubiega się synowa twojego szefa. Studiuje pedagogikę na ASP-ie i jest kelnerką w pizzerii. Że to nieuczciwe? Nie bądź skarbie śmieszny.

STRZELEC (22 XI-21 XII)
On chce do ciebie wrócić. Ty się wahasz. I słusznie. Gdy żebrał o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron, z pominięciem okresu próbnego zgodziłeś się. Zapytał czy może wrócić, jeśli w nowej pracy mu się nie powiedzie. Skinąłeś łaskawie głową. Teraz się na to powołuje. Zgodził się na powrót z pensją dwukrotnie niższą. Może jeśli jeszcze trochę potrzymasz go w niepewności, wyrazi zgodę na umowę śmieciową?

KOZIOROŻEC (22 XII-19 I)
Może nie stać cię na wakacje w Japonii, na własny jacht, prywatny odrzutowiec, apartament w Hotelu Plaza, nie masz willi z basenem, sportowego samochodu z otwieranym dachem, wanny z hydromasażem, czegoś tam z alufelgami, nie masz też szansy na awans w pracy ani rozwój osobisty, ale masz coś, czego nie mają inni. Podobasz się Panu Kanapce. I co z tego, że słucha metalu? To porządny chłopak.

Wróżka z Domaniewskiej